IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia "Zaćmienie"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Kawiarnia "Zaćmienie"   Sob Gru 06, 2014 8:01 pm



Jedna z bardziej luksusowych i wyrafinowanych kawiarni. Napoje sporządzane w tym lokalu są z najwyższej jakości składników i zawsze wyśmienite. Ceny są wysokie, ale produkty warte swojej ceny. Kawiarnia jest prowadzona przez rodzinę Śniących Szarlatanów, którzy niejednokrotnie mają okazję by wykorzystać tu swoje moce.
Można tu spotkać przeważnie istoty z Cor, spędzające swój czas wolny przy dobrym cieście i kawie. Ludzie, świadomi albo nieświadomi niczego, też się tu zapuszczają ale na własne ryzyko, gdyż kto wie co może się stać takiemu łakomemu kąskowi wśród tylu "łowców".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Sob Gru 06, 2014 8:17 pm

Mimo, że przebywał tu niecałe 2 tygodnie znalazł już swoje ulubione miejsce. Miasto było piękne, spokojne i ciche. No nie licząc jakiś wypadów ludzkiej organizacji HERIDA. Kompletnie ich nie rozumiał. Walczą nie mając żadnych szans na wygraną. Staramy się koegzystować, dostosować... Pozwalamy im na tak wiele, a oni dalej walczą o coś takiego jak pozorna wolność. Gdyby nie my ludzie nadal prowadziliby te krwawe walki o władz ei terytorium, a tak złączyli się działają w jednej sprawie. Nie jest to pokój jaki pragnęli?
Wędrując po mieście naszła go ochota na kawę i coś słodkiego. Nie ma to jak udać się na rynek i wstąpić do ulubionej kawiarni w mieście. Znalazł ją stosunkowo nie dawno, bo nie zapuszczał się tak w głąb miasta, ale w ostateczności zmuszony przez ciekawość zawędrował i tu. Miejsce szybko przypadło mu do gustu. Już na wstępie czuć było świeżo mieloną kawę łączącą się ze słodkim aromatem ciast. To było coś czego akurat pragnął. Napić się gorącej, czarnej kawy - na pobudzenie.
Ściągnął kaptur wchodząc do lokalu i rozejrzał się za wolnym stolikiem. Na dworze zmierzchało więc całkiem sporo istot się tu gromadziło i ciężko było znaleźć wolne miejsce. Wypatrzył na piętrze wolne miejsce i postanowił je zająć. Stolik dla dwojga... No cóż nie spodziewał się nikogo ale i tak nie zrezygnuje ze swojej kawy. Usiadł i zamówił u kelnerki czarną, dużą z kawałkiem tarty truskawkowej. Gdy otrzymał swoje zamówienie upił łyk czarnego napoju cicho wzdychając. Stanowczo dzisiejszy dzień można zaliczyć do udanych... Najpierw spokojny spacer po plaży, potem chwila spędzona w lesie, by skończyć tutaj. Oro nie pracował więc miał dużo wolnego czasu, który często pożytkował na leniuchowaniu. Jak to mówi... Nadrabia dzieciństwo, gdzie nie miał czasu dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Sob Gru 06, 2014 9:51 pm

Lekko naburmuszony, przeczesywał teren w poszukiwaniu jakiegokolwiek miejsca spoczynku. Doprawdy, nie wymagał wiele, więc czemu to musiało być aż takie trudne? Nagle jego cienistym oczom ukazał się szyld kawiarni. Nareszcie. Bez zbędnej zwłoki ruszył w kierunku drzwi, chcąc chociaż zakończyć ten dzień w miłej atmosferze. Już z oddali było czuć zapach kawy, cudownie.
Po wejściu do środka, od razu poprawi się mu humor. Ten przyjemny aromat pobudzał jego zmysły i najzwyczajniej sprawiał, że zapominał o trapiących go sprawach. Nawet nie wyobrażał sobie, jak bardzo tego potrzebował. Najwidoczniej jednak nie trafił do pierwszej lepszej kawiarenki, chyba dosłownie wszystkie stoliki były zajęte. Ironia losu. Przemykał koło kolejnych ludzi, czując się coraz bardziej niezręcznie. Jakby wszystkie oczy wpatrzone były w jego osobę. Może chociaż jedno krzesło? Tak! Co prawda przy tym stoliku ktoś już siedział, ale szczerze mówiąc mało go to obchodziło. Dosiadł się do zupełnie nieznajomej osoby i początkowo nie zwracając nań uwagi, rozsiadł się wygodnie i zdmuchnął panoszące się kosmyki włosów. Zamówił czarną kawę, a kiedy wreszcie otrzymał swój ulubiony napój, nieco się rozpogodził. Wziął łyk i mimowolnie spojrzał na towarzysza przy stoliku. Ubiór miał dość unikalny, ale przynajmniej nie w jaskrawych kolorach. Zawsze coś pocieszającego. Kontynuował delektowanie się kawowym naparem, błądząc wzrokiem po otoczeniu. Ahhh... Słodki odpoczynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Nie Gru 07, 2014 12:32 am

Siedział sobie grzecznie, w spokoju, zamyślony aż tu nagle coś albo raczej ktoś się dosiadł. Wyrwany ze stanu zamyślenia zerknął na nieznajomego badając go wzrokiem. Czarne włosy, czarne ubranie... Niby by się nie wyróżniała le był cały czarny, a to się rzuca w oczy przynajmniej tutaj gdzie istoty z Cor są całkiem "kolorowe".
Nabrał na widelczyk ciasta i zjadł rozglądając się dookoła. Nie wyczuwał tu zbyt wielu ludzi. Może dwóch.. Trzech ale na parterze i razem z "pobratymcami' co nie wróżyło nic dobrego. Ludziom oczywiście. Nie żeby cieszył się z faktu, że jest z Cor, ze jest Zaklinaczem Śmierci. Ponoć byli odludkami, wyrzutkami we własnym świecie. Przykre jednakże pojawienie się ich tutaj okazało się wyniesiem rasy. Umiejętności Zaklinaczy pozwoliły łatwo manipulować ludźmi. Nie tak jak Arystokracja, ale dzięki "ożywianiu" zmarłej osoby mogli strasznie dużo od ludzi wyciągnąć.
Upił łyk kawy nadal wpatrując się w czarną postać przy jego stoliku. Wyczuwał, że nie jest człowiekiem ale nie był też z Cor.
-Hej-postanowił sie odezwać, by przełamać niezręczną ciszę. Skrzyżował ręce na piersi zastanawiając się nad tym jakby tu zacząć rozmowę. Nie był nigdy w tym dobry.
-Słyszałem, że coś się stało w centrum handlowym.... Zamach, tak?-w sumie sam nie wiedział zbyt wiele ale słyszał wybuchy, które najzwyczajniej w świecie zignorował, bo wiedział, że to sprawka IRY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Nie Gru 07, 2014 10:31 am

Dzisiejszy dzień zmusił go do zastanowienia. Zaczął się martwić, że postępuje zbyt nierozważnie. Przecież zaledwie w ciągu kilku minut stracił karabin i nabój, nie, dwa naboje, przecież za drugim razem również załadował broń. Nawet nic na tym nie zyskał, prócz kilku informacji, które właściwie pozostawiły go z pustymi rękoma. Następnym razem będzie bardziej ostrożny, no a przynajmniej się postara.
Z zadumy wyrwały go słowa towarzysza przy stoliku. Spojrzał nań, przysłaniając usta filiżanką. Wziął łyk, po czym odłożył naczynie na stolik. Zaintrygowała go wypowiedź nieznajomego. Czemu kieruje to pytanie właśnie do cienistookiego? Może z nudów? Chyba że... Czyżby był na miejscu zbrodni, raczej nie, ale niczego nie mógł wykluczyć. A może to tylko potęga plotki? Minęło już trochę czasu od eksplozji, wieści faktycznie mogły się roznieść po całym mieście, ale nie wypadało pozostawić pytającego bez odpowiedzi.
-Zgadza się. Jednak wybuch w galerii był tylko przykrywką, zamachowiec miał odwrócić uwagę HERIDY. Zapewne marnie na tym wyszedł. -odparł, stając się zachować pozory niewiedzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Nie Gru 07, 2014 11:00 am

Cóż dzięki swojej zdolności zaglądania do ludzkich umysłów Orochi miał wiele możliwości zdobywania potrzebnych mu informacji. Po wybuchu od razu dotarła do niego wiadomość o zamachu. Jak on tego nie lubił... Dlatego starał się unikać zatłoczonych miejsc ale o miejscach zamachów mniej więcej wiedział. Plotki, ploteczki ale w końcu IRA chce wybić ludzi, a nie swoich pobratymców.
Raczej nigdy, by nie znalazł się na miejscu zamachu. Chyba, że całkiem przypadkiem. Nie chciał się mieszać w ich spory. Wolał obserwować do czego to doprowadzi. Jak na razie nie widział sensu w walce ludzi. Ich pewność siebie, że Mary nie zaatakuje ich bazy na naszej kolebce jest taki zabawny. Serio, powinni zastanowić się nad swoimi działaniami. Nie ma to jak budować swoją bazę na bazie wroga... Epicki pomysł. Powinszować temu co to wymyślił. Ona pozwala im tam być. Bawi się z nimi ale ludzie twierdzą co innego.
-Szkoda... Przepadałem za tamtym miejscem... Obie frakcje marnie na tym wychodzą ale co poradzić...-westchnął cicho upijając łyk kawy. Całkiem lubił galerię handlową. Tam kupił swój telefon, jak i miał ulubioną restaurację. Upodobał sobie też drugie piętro, na którym był taki cichy kąt wśród roślin gdzie się chował słuchając ludzkich plotek. Cóż... Nic nie trwa wiecznie aczkolwiek mogli wysadzić coś innego.
Zjadł kolejny kawałek ciasta zastanawiając się nad tym kim jest nieznajomy. Nie podobało mu się to, że nie mógł go sklasyfikować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Nie Gru 07, 2014 12:38 pm

Oparł się o krzesło chwilowo spoglądając w sufit. Czyli jednak plotka. Co najdziwniejsze, rozczarował go ten fakt. Liczył na coś ciekawego. No ale mniejsza, przynajmniej pozostał w ukryciu, poza umundurowanym nikt o nim nie wiedział. Właściwie mało kto zdawał sobie sprawę z jego istnienia i pasowało mu to. Niewykrywalność jest bardzo opłacalna w tych czasach.
-Organizacje nigdy nie myślą co robią. Objęły sobie za cel wzajemne zniszczenie i dążą do tego bez względu na konsekwencje. Żałosne... Gdyby jeszcze przyświecał im jakiś ideał... Dla mnie to tylko chora zachcianka. - podparł rękę o stolik i oparł nań głowę, ponownie uważnie przyglądając się towarzyszowi.
-Jak się nazywasz? -zapytał z uśmiechem na twarzy, lekko mrużąc oczy. Nieznajomy nie był człowiekiem, to mógł stwierdzić. Jego zachowanie się różniło, poglądy zresztą też i to dość znacznie. Choć działań IRY chyba też nie pochwalał, czyżby nie należał do zrzeszenia? To byłoby... intrygujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Nie Gru 07, 2014 1:08 pm

Oro stawiał na to, że skoro coś się wyróżnia szybko zostaje uznane za coś normalnego. Swoimi ciuchami odbiegał od mieszkańców miasta. Przez pierwsze parę dni oglądali się za nim ciekawi, ale teraz nie zwracają na niego uwagi i dobrze Oro nie lubi być w centrum uwagi, a noszenie normalnych ciuchów jest dla niego... Trochę krępujące...
-Cóż.... Gdyby nie HERIDA nie powstała by IRA, ale skoro ludziom to odpowiada? Nikt im nie zabroni prawda? Skoro chcą cierpienia to go dostaną. Ja osobiście nie zamierzam się do tego mieszać, nie lubię mieć nikogo nad sobą. Niech się mordują, ale beze mnie.-odparł spoglądając na kelnerkę, która sprzątała stolik obok nich.
Wrócił jednak wzrokiem na nieznajomego. W zwyczaju miał mówić szczerze więc nie zamierzał go zwodzić. Poza tym jego imię nie jest jakąś specjalną tajemnicą.
-Nazywam się Lucifer Soulton ale z racji iż nie lubię tego imienia mów mi Orochi. A ty?-mruknął kończąc ciastko i założył nogę na nogę. By ciekaw tożsamości jegomościa przed nim. Nie często spotyka kogoś tak tajemniczego. Zwykle potrafi rozgryźć istoty tylko na nie patrząc jednak zdarzały się wyjątki, które Oro z chęcią pozna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Pon Gru 08, 2014 3:58 pm

Rzucił mu przyjazny uśmiech, dopijając resztki kawy. Może i poglądy rozmówcy nie pokrywały się z jego własnymi, ale coś je łączyło. Poza tym, ze słów można było wywnioskować, że jest wolnym strzelcem. Ta prosta informacja ociepliła stosunek do towarzysza, koniec końców, musiał to docenić.
-Poniekąd zgadzam się z tym co mówisz. Jednak przyjmujesz bierne stanowisko, a to chyba błąd. O wszystko teraz trzeba walczyć, bez względu na to czy chce się to robić, czy nie... Takie mamy czasy. -mówiąc to nie był przekonany co do słuszności owej idei, dlatego mimowolnie posmutniał. Nie chciał by na świecie działo się kolokwialnie mówiąc "źle", ale niewiele mógł poradzić.
-Miło mi, Orochi. Ja jestem Savius i właściwie jestem częścią tej wojny, choć nie opowiedziałem się po żadnej ze stron. Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej, pytaj śmiało.- posłał mu ciepłe spojrzenie. Powinien jeszcze znaleźć broń palną, ale to później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Wto Gru 09, 2014 1:14 pm

Westchnął cicho bawiąc się uchem filiżanki.
-Gdyby chodziło o moje życie walczyłbym, ale dopóki mogę pozostać bierny i nie mieszać się w ich sprawy odpowiada mi to. Sam nic nie zdziałam przeciwko obydwom frakcjom, a jestem zbyt leniwy, by szukać podobnych mnie-odparł z lekkim ironicznym uśmieszkiem. Na razie był tylko obserwatorem. Przyglądał się wszystkiemu i oceniał. Poznawał ich racje ale twierdził, że obydwoje się mylą choć ludzie, co wyczytał z ich historii, mimo wszystko krzywdzili siebie nawzajem i dobrowolnie dawali odbierać wolność. Dziwne z nich istoty, do tego strasznie egoistyczne i dumne choć zdarzały się wyjątki.
-Zatem witaj Savius. Mówisz, że jesteś częścią tej wojny...? Co przez to rozumiesz? Pochwalam to, że nie dołączyłeś do żadnej z tych grup aczkolwiek chcę znać twoje zamiary...-mówił spokojnie wpatrując się w oczy chłopaka. W sumie mógł wyczytać mu to w myślach, ale nie można by tego było nazwać wtedy rozmową. Oro mimo wszystko szanował czyjąś prywatność chyba, że dzięki temu ma uzyskać swój cel. Wtedy się nie zawaha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Sro Gru 10, 2014 7:18 pm

Wezwał kelnerkę i zamówił jeszcze jedną filiżankę kawy, poprzednia zbyt szybko się wyczerpała. Przeszło mu przez myśl zakupienie czegoś słodkiego, ale szybko porzucił to pragnienie. Wypadałoby oszczędzić i wprowadzić się do jakiegoś wygodniejszego lokum, miał już dość wąskich czterech ścian i braku przestrzeni do życia. Choć z drugiej strony, nigdy nie przebywał w mieszkaniu zbyt często. Po chwili rozmyślań, wrócił jednak do rzeczywistości.
-Wybacz, zamyśliłem się. -wziął łyk, ledwo doniesionego naparu, lekko kłaniając się kelnerce. - Walczę o sprawiedliwość, na swój sposób. Nie lubię bestialstwa i niewłaściwego traktowania jakiejkolwiek osoby, bez względu na rasę, czy tam pochodzenie. Powiedzmy, że jestem Najwyższym Sędzią, który rygorystycznie ocenia wszystko co mu podległe, czyli jakby nie patrzeć cały świat. - na jego twarzy zagościł szeroki uśmiech, a spojrzenie stało się jeszcze bardziej przenikliwe niż zazwyczaj.
-Może i nie władam uniwersum, ale rozliczam tych, którzy dostąpili tego przywileju... - zaśmiał się.
-Owszem, mam za wysokie mniemanie o sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Orochi
Niezrzeszony

avatar

Posty : 24
Data przyłączenia : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Pon Gru 22, 2014 1:06 am

Słuchał uważnie słów chłopaka. Nie wiedział o co mu chodzi z tym Najwyższym Sędzią. Ostatnio wiele rzeczy dzieje się w jego życiu, które stanowczo zaburzają jego wolny, nudny i powolny przebieg.
-Co masz na myśli poprzez osądzanie świata? Oceniasz zarówno nas, istoty z Cor, jak i ludzi? Co myślisz w takim razie o naszym przybyciu tutaj. Uważasz, że negatywnie wpłynęło na przebieg sprawiedliwości na tym świecie, a może jednak niczego nie zmieniliśmy?-odparł z lekkim uśmiechem stukając paznokciami w filiżankę. Był ciekaw jego opinii na ten temat. Sam nieraz się nad tym zastanawiał, ale niejednokrotnie dochodził do wniosku, że tak naprawdę nic nie zmienili. Stali się tylko kolejnym wrogiem, jak ci dyktatorzy, na których skierowały się wszystkie oczy. Silniejszy wypiera słabszych, ale nie potrafimy żyć bez ludzi. Ot ironia losu.
-Mianujesz się w takim razie na kogoś na równi z Bogiem, czy może sam nim jesteś? Masz, aż taką moc, by stawać z nim na jednym podium?-mówił spokojnym głosem bacznie obserwują rozmówcę. Nie. Oro nie oceniał istot względem tego kim są, ani co potrafią. Zwykły człowiek czy z Cor. Nie miał uprzedzeń dopóki nie próbowali go wykorzystać. Nie bez powodu zachował swoją neutralność by dołączać do jakiegoś ugrupowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dagor
Baśniopisarz

avatar

Posty : 16
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   Pią Sty 02, 2015 8:22 pm

Rozłożył ręce, przymknął oczy i wzruszył ramionami, jednoznacznie ukazując, że właściwie sam nie jest w stanie zinterpretować swoich słów. Był lepszy w charyzmatycznych przemowach, aniżeli wyjaśnianiu ich znaczenia, no ale skoro był do tego zmuszony.
-Nie jestem co do tego pewien, myślę, że nie zmieniło się zbyt wiele, ale nie znam dobrze wcześniejszego świata, nie żyłem w nim, więc chyba nie mam prawa wytaczać żadnych daleko-idących wniosków. Choć jak dla mnie świat jest zły, był zły i złym pozostanie aż do czasu gdy ktoś zainterweniuje. Więc cóż, chyba nie, nic się nie zmieniło. - odparł z uśmiechem, bo cóż innego mu pozostało, jak nie przyjazny gest. Oparł się łokciami o krzesło, spoglądając w sufit. Może wreszcie uda mu się coś wskórać, może to zmierza w dobrym kierunku? Czyżby istniało wyjście?
Z zamysły wydarły go głos rozmówcy, więc natychmiast wrócił do realnego świata, ostatnio zbyt często ukradkiem z niego wymykał.
-Chyba nikt nie ma prawa stawiać się na równi z Bogiem, czyż nie? Nie uważam się za niepokonanego, każdy ma słabe punkty i z odpowiednią taktyką nawet największego mocarza można doprowadzić do upadku, a czasem wystarczy zaledwie powiew wiatru by imperium upadło... Może i posiadam sporą moc, ale to wciąż za mało. Osoba nie staje się potężna tylko dzięki swojej mocy, ważna jest strategia, wyczucie czasu, przygotowanie. Wojny nie wygrywa się bronią, ale jej umiejętnym zarządzaniem. Nie każdy komu dasz najlepszy karabin snajperski trafi w cel oddalony o kilometr. No ale cóż zrobić, ktoś musi walczyć by innym żyło się "lepiej"... - lepsze życie, mhm, to chyba dość trudne do zrealizowania pragnienie. Ten świat przesiąka nieuczciwością, a mimo to ludzie przechodzą obok tego, jakby niczego nie zauważali. Wzdychnął.
-Nie chciałbyś mi chwilę potowarzyszyć? Aktualnie zbieram informacje na temat organizacji, przydałaby mi się pomocna dłoń... poza tym, muszę się zbierać, a nie dokończyliśmy rozmowy. - rzekł spokojnie, starając się zbytnio nie narzucać poniekąd nieznajomemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Zaćmienie"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Zaćmienie"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Miasto Sligo :: 
Rynek Główny
-
Skocz do:  
Partnerzy







BlackButlerHunterxHunter PBFStrefa Forumowych RPGSnM: Naruto PBFUpadli