IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Naevius Anath Richards

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Naevius
Student farmacji

avatar

Posty : 14
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Naevius Anath Richards   Czw Gru 04, 2014 4:56 pm

Dane Personalne
Imię i nazwisko: Naevius Anath Richards
Data urodzenia: 22 wiosny, ur. 2 kwietnia 2006
Pochodzenie: urodzony w Irlandii, w Sligo, natomiast rodzinne korzenie pochodzą z Cor.
Rasa: Śniący Szkarlatni
Ranga: Student farmacji
Organizacja: - - -
Charakter & Wygląd
-  Czego znowu chcesz? – rzucił pod nosem, odkładając na bok swój magazyn z krzyżówkami. Był widocznie niezadowolony moją obecnością, ale nie obchodziło mnie to. Nieważne ile razy będzie mnie odrzucał, ja wrócę ponownie. Wiem, że tego chce, po prostu nie może znieść myśli, że jego serce mogłoby być od kogoś uzależnione.
- Jak byś siebie opisał? – spojrzał na mnie swoimi nienaturalnie złotymi oczami. Gdyby nie myśl, że zbyłby mnie, jakbym oparła się im choć na chwilę, zatopiłabym się w nich już na zawsze. Były niezwykle hipnotyzujące, nawet bez ich magicznych właściwości. Jak z takim wyglądem ma zamiar udawać zwykłego człowieka? Mimo to mimowolnie zaśmiałam się, kiedy nie przestawał wbijać we mnie swoich oczu. – Denerwuje cię to, prawda? Że nie masz nade mną kontroli – trafiłam w dziesiątkę, co upewnił mnie w tym jego odwrót.
- Seksowny magnes na wariatki – zignorował moje dalsze słowa, posyłając mi dziarski uśmiech, który jednak znikł tak szybko, jak się pojawił. Po tym wrócił do normalnego siebie – wiecznie niezadowolonego buldoga, który swoim wzrokiem najchętniej zabiłby nawet krzesło. Usatysfakcjonowana taką reakcją, podeszłam do niego i odgarnęłam jego blond grzywę, opadającą mu na okulary.
- Osobiście dodałabym do tego „z wybujałym ego” - nie zdziwiłam się nawet, kiedy ten odepchnął moją ręką jednym mocnym plaśnięciem. Może faktycznie jestem wariatką, skoro zakochałam się w takim samolubnym palancie? Usłyszałam tylko jak mruknął coś pod nosem w stylu „nie dotykaj mnie”, choć nie dam sobie za to nogi uciąć. Odeszłam nim zdążył wstać. Czy zniknęłam z jego życia na zawsze? Nie. To byłoby zbyt proste, aby było możliwe. Chcę zasiać w nim tylko namiastkę empatii.

***
- Brzydzę się tobą – uścisk na mojej szyi stawał się mocniejszy z chwili na chwilę. Sama nie wiem, jak do tego doszło. Zastałam go ponownie w jego nadzwyczaj schludnym pokoju. Wyglądał na zdołowanego, trzymając się za swoje średniej długości jasne włosy. Miałam wrażenie, że zaraz je sobie wyrwie, ale kiedy tylko wyciągnęłam w jego stronę dłoń… stało się właśnie to. Nie bałam się go. Ogarnął mnie jedynie szok i współczucie. Był jeszcze bledszy niż zazwyczaj, a oczy wścieklejsze. Być może normalny człowiek nazwałby mnie masochistką, ale ja chciałam go oswoić za wszelką cenę. Z zewnątrz wydaje się być niegodny jakiegokolwiek uczucia, ale jestem pewna, że gdyby tylko zbić tę grubą, odpychającą skorupę, zastałabym skrzywdzone, małe zwierzę. Oczywiście nie mam takiej pewności, ale mogę zaryzykować tylko po to, aby poczuć, jak te szerokie ramiona i wystarczająco umięśnione ciało mnie obejmuje, emanując swoim ciepłem.
- Kłamiesz – wydusiłam, korzystając z okazji, że jego uścisk osłabł. Zdążyłam tylko zauważyć jego zdziwione spojrzenie, po czym znowu poczułam w sobie to dziwne uczucie. Miałam wrażenie, jakby ktoś pukał do drzwi mojego umysłu. Znowu próbował to zrobić. Chciał nade mną zapanować. Bardzo chciałabym mu na to pozwolić, ale to jeszcze nie czas. Nie chodzi o to, że nie jestem gotowa. To on nie jest.
W momencie, w którym ponownie zignorowałam jego pukanie, rozluźnił mięśnie i oparł swoją głowę o moje ramię. Łkał jak najęty, a ja nie wiedziałam jak zareagować. Pierwszy raz widziałam go takiego. I właśnie to mi podpowiedziało, że coś jest nie tak. Mój Naevius się psuje.

***
Nigdy więcej go nie zobaczyłam. Nie miałam zamiaru go szukać, ponieważ znowu by ode mnie uciekł. Miał tendencję do omijania problemów. Tym bardziej takich, które bezpośrednio dotyczyły jego osoby. W tym przypadku byłam to ja. Wiedziałam o nim zbyt wiele, nawet jeżeli trudno cokolwiek po nim zobaczyć. A to nie było mu na rękę. Nie mógł mi dostatecznie zaufać, tak jak każdemu. Czasem napadały mnie myśli, że najzwyczajniej w świecie się boi. Boi się innych, ich obecności, dotyku oraz ich emocji. Nie chce jednak pokazywać swojej słabości, więc zasłania się agresją i gwałtownością. Jedno jest pewne – żyjąc tak, jak dotychczas, nigdy nie zazna szczęścia.

Historia

- - -

Dodatkowe

Moce:
Kontrola emocji - jest w stanie oddziaływać na emocje pozostałych osób. Może sprawić, że nagle poczują gniew, rozpacz czy szczęście. Nie ogranicza się jednak tylko do wymienionych doznań. Skutkiem używania mocy - w zależności od zachcianek jej posiadacza - mogą być wszelkie uczucia znane ludzkości - podniecenie, melancholijność, obojętność i wiele innych. W parze idzie również zmienianie wykonywanych dotychczasowych czynności, a wszystko oczywiście tylko i za pomocą kontroli emocji. Wiadome jest, że osoba będąca pod jego urokiem, przez który poczuje niewyobrażalny strach, nie zaatakuje naszego blondyna. Wadą jest to, że aby ową istotę "okiełznać" musi być nie tylko skupiony, ale również jego wzrok musi być skierowany na ofiarę. Wystarczy więc tylko zakryć mu oczy, a jego umiejętność będzie bezużyteczna.
Rzecz jasna da się z tym walczyć - wystarczy mieć naprawdę wielką wolę niedopuszczenia do siebie mocy. Jedynym haczykiem jest to, że często owe osoby nawet nie są świadome tego, że ich diametralna zmiana nastroju jest przyczyną działań Naeviusa.


Umiejętności:
• Gra na fortepianie. Od zawsze podziwiał wydźwięk owego instrumentu oraz podobnych do niego pozostałych członków rodziny. Gdy do niego zasiada, gra z jak największą pasją. Można wręcz powiedzieć, że całkowicie zapomina o otaczającym go świecie i skupia się jedynie na tym, co robi.
• Szermierka - od kilku lat uczy się owego sportu walki. I nie wychodzi mu najgorzej, choć do perfekcji nadal mu daleko. Jednak prócz wspomnianej szermierki, nienagannie posługuje się bronią białą.
• Pływanie to coś, co uwielbia robić. Tylko tam jest w stanie rozluźnić się jak nigdzie indziej. Nazwanie tego jego pasją to zbyt wiele, ale na pewno nie zrezygnuje z okazji wykazania się swoimi umiejętnościami pływackimi.
• Charyzma, jeśli można to nazwać umiejętnością. Czaruje nie tylko swoimi oczami, ale i również słowami, jeśli naprawdę zajdzie taka potrzeba. Z kolei jest też dobrym mówcą.
• Gra w szachy oraz w warcaby.


Słabości:
• Wzrok – bez okularów jest praktycznie ślepy jak kret. Na co dzień zakłada okulary, ale w obawie, że te mu się stłuką, zdarza mu się założyć soczewki.
• Zwierzęta – uwielbia je ponad życie. Szkoda tylko, że te tego nie odwzajemniają. Z jakiejś przyczyny nie przepadają za jego towarzystwem, pokazując mu to wprost. Już nie raz został ugryziony przez psa czy podrapany kocimi pazurami, kiedy tylko do nich podszedł. A czy mężczyzna się zraża? Oczywiście, że nie. Nie można by go nazwać miłośnikiem zwierząt, jeśli tak po prostu by się poddał; Są one jego słabością z jasnej przyczyny – jest chorobliwie przewrażliwiony. Byłby zdolny skrzywdzić osobę, jeżeli ta na jego oczach zrobiłaby coś jakiemukolwiek zwierzęciu.
• Bród - nienawidzi go ponad wszystko. Brzydzi się niechlujstwem w takim stopniu, że mógłby prosto w oczy wyznać osobie, że nie potrafi o siebie zadbać. Ciarki go przechodzą na samą myśl przebywania w istnym chlewie, a jego ciało domaga się natychmiastowego wyczyszczenia po kontakcie z brudem.
• Ludzie - tak właściwie nie musisz być niechlujny, aby Naevius coś do ciebie miał. Od kiedy pamięta, pała nienawiścią do pozostałych. Z tego powodu trudno nawiązywać mu jakiekolwiek głębsze relacje, a co za tym idzie - do nikogo nigdy się nie przywiązał. No, nie licząc własnego brata, ale ma duży sentyment do rodziny.  
• Tabletki - można nawet nazwać to lekkim uzależnieniem. Jako że codzienność prawie że co dzień przyprawia go o ból głowy, zwykł brać tabletki przeciwbólowe, które teraz stały się jego codziennością. Od jakiegoś czasu jednak to one są prawdziwym powodem pogarszającego się stanu Naeviusa, ale ten nie może sobie wyobrazić dnia bez codziennej dawki leku.
• Moc - z jakiegoś bliżej nieznanego mu powodu, jego moc oddziałuje również na niego. Częste jej używanie sprawia, że po czasie emocje, które posłał w stronę danej osoby, wracają do niego, ale ze słabszym skutkiem. Powiedzmy, że skłonił pewnego mężczyznę do doznania smutku - wszystko pięknie, ładnie, jednak okazuje się, że owe uczucie powraca do Naeviusa niczym bumerang w najmniej oczekiwanym momencie. A dlaczego tak się dzieje, do dziś pozostaje dla niego zagadką.


Inne:
• Uwielbia zapach mięty i cytryny.
• Jego ulubiony kolor to morski.
• Nie obchodzi swoich urodzin.
• Lubuje się we wszelkich łamigłówkach, krzyżówkach itp.
• Nie przepada za słodkim jedzeniem.
• Ma sadystyczne popędy.
• Punktualny. Zawsze stara się być na miejscu o ustalonej godzinie. Jego zdaniem lepiej przyjść wcześniej niż później, dlatego krzywo patrzy na osoby, które zaplanowały spotkanie, a koniec końców kazały mu na siebie czekać.
• Pomoże... ale tylko wtedy, kiedy będzie coś z tego miał.
• Z jakiejś przyczyny i dzieci go nie lubią. ZE WZAJEMNOŚCIĄ, MAŁE SMARKACZE.
• Dobrze gra w różne odmiany gier karcianych.
• Zbiera ołowiane żołnierzyki.
• Od urodzenia na lewej ręce, plecach i karku posiada coś, co w dzisiejszych czasach można by nazwać tatuażem. Znaczenie tych przeróżnych kształtów i kolorów nie jest mu znane, jednak ma wrażenie, że jest to do nich niezwykle przywiązany.
• Nie jest jedynakiem - posiada starszego o rok brata, zwany Anthony Michael Richards.
• Dorabia wieczorami jako barman.



Ostatnio zmieniony przez Naevius dnia Czw Gru 04, 2014 8:19 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastard
Instruktor

avatar

Posty : 96
Data przyłączenia : 11/02/2014

PisanieTemat: Re: Naevius Anath Richards   Czw Gru 04, 2014 5:11 pm

Omnomnomnom. Gratulacje! Jesteś chyba pierwszym osobnikiem, którego Bast by mógł polubić na fabule, a który pochodzi również z Cor! <3
No, ale do rzeczy. Karta ładnie napisana, chociaż w charakterze i wyglądzie początkowo miałem mały problem z rozróżnieniem płci głównego mówcy. Ale to taki mój problem, bo tam gdzie jest kobieta, przeczytam o mężczyźnie, a pierwszą osobę zamienię na trzecią. Nieważna usterka mej zacnej osoby, ot co.
Nie zauważyłem jakichś większych błędów (wystraszyłeś się poprawiania każdego przecinku, co? <3), wszystko jest schludne i szybko się przeczytało. Mam tylko małe pytanie, względem twojej mocy, a dokładniej, słabości z nią związanej. Na jakiej zasadzie ma to działać? Dziecko w gimnazjum, kobieta w ciąż lub z okresem? Taka bomba zegarowa, która w każdej chwili może wybuchnąć, a ty nie wiesz czy jest to zwykły trotyl czy też termojądrowa zagłada kontynentu? A może te wahania nastroju zależą od tego, w jaki sposób używasz mocy? Może, kiedy wywołasz u kogoś radość, najbliższą emocją, która może zapanować nad twoją postacią, jest właśnie ta radość, a może istne przeciwieństwo? Do wyjaśnienia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://dualvicis.forumpolish.com
Naevius
Student farmacji

avatar

Posty : 14
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Naevius Anath Richards   Czw Gru 04, 2014 8:31 pm

Poprawione. Najprawdopodobniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastard
Instruktor

avatar

Posty : 96
Data przyłączenia : 11/02/2014

PisanieTemat: Re: Naevius Anath Richards   Czw Gru 04, 2014 9:07 pm

Teraz wszystko jest w porządku. Z czystym sumieniem mogę wykopać cię na fabułę! Leć i poznęcaj się nad pobaw się grzecznie z innymi!


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://dualvicis.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Naevius Anath Richards   

Powrót do góry Go down
 
Naevius Anath Richards
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: 
Karty Postaci
-
Skocz do:  
Partnerzy







BlackButlerHunterxHunter PBFStrefa Forumowych RPGSnM: Naruto PBFUpadli