IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Erin la Cruauté

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Erin
Zamachowiec

avatar

Posty : 10
Data przyłączenia : 29/11/2014

PisanieTemat: Erin la Cruauté   Nie Lis 30, 2014 12:51 pm

Erin

Imię nadane przez przodków jest wyrazem specyficznego poczucia humoru. Lokalne, irlandzkie, w dodatku oznacza pokój - co stoi w opozycji do większości działań podejmowanych przez tą... istotę. I wielu jej pobratymców. Nazwisko bliskie sercu, mimo początkowego braku zrozumienia dla samej idei przyjęte w ludzkim świecie przez założycieli rodu - la Cruauté.

13.02.2004

Nigdy nie widziała Cor - i tak naprawdę nie ma zamiaru tego roztrząsać.
Urodzona w Sligo.

Bluźniercza Arystokratka

Zamachowiec w podległej Mary organizacji IRA

__________________________________________________

Someone left the door open,
Who left me outside?
I'm bent, I'm not broken,
Come, live in my life.

__________________________________________________

Nie rzuca się w oczy i właściwie bez większego trudu możesz ją wziąć za człowieka. Zwykłą, młodą dziewczynę. Być może trochę starszą, niż jest w istocie, pierwsze wrażenie bywa mylące. Szczególnie, że w brązowych, sięgających ramion włosach pojawiają się gdzieniegdzie jaśniejsze, siwiejące pasma. Czy to z powodu stresu związanego z taką a nie inną działalnością, uwarunkowań genetycznych albo po prostu takiej urody, Erin siwieje. Ma dwadzieścia cztery lata, na oko można jej przypisać nawet dekadę więcej. Zwłaszcza, jeżeli jest w danym momencie zmęczona. A zdarza się to coraz częściej, w końcu bezsenność nie pozostaje bez śladu. Szare ślepia, cienie pod oczami, skóra nieznacznie bledsza, niż być powinna - zupełnie jak u kogoś, kto naprawdę rzadko wychodzi na słońce. Rysy twarzy ostre, łagodzone przez niewielki, delikatnie zakończony nos i pełne usta. Spojrzenie przenikliwe. Sylwetka solidna, proporcjonalna. Gdzie trzeba odpowiednio zaokrąglona. Erin nie straszy szkieletem, choć biorąc pod uwagę tryb życia i konieczność utrzymania dobrej kondycji trudno by się po niej było spodziewać nadmiaru tłuszczu. Wzrostu sto siedemdziesiąt siedem centymetrów, waga stosowna. Pannica nie sprawia wrażenia jakoś specjalnie groźnej czy bezwzględnej, wygląda nawet dobrotliwie. Zwłaszcza, jeżeli się w danej chwili uśmiecha. Żadnych oznak przynależności do organizacji IRA, tatuaży czy zauważalnych blizn i znamion. Fryzura? Nieregularna - i będzie to najlepsze słowo, którego użyć można w odniesieniu do tej szopy na głowie, którą nazywa czupryną. Oczywiście, czesze się. Co najmniej raz dziennie, rano. Zabiegów upiększających i prób opanowania sterczących w różne strony włosów nie stwierdzono. Ubiór zwyczajny, różnorodny. Erin nie przywiązuje wagi do swojego wyglądu i niekiedy zupełnie ignoruje kwestie estetyczne - czyli arystokratycznej elegancji należy szukać w innym miejscu, nie nadaje się na dobry przykład. Porusza się płynnie, z pewną gracją. Cicho. W rozmowie nie gestykuluje, ale mówi wyraźnie i z dużą starannością. Głos przyjemny dla ucha, nieco zachrypnięty. Po cywilnemu zazwyczaj czuć od niej jakieś kwiatowe perfumy.

__________________________________________________

Welcome to the world,
And all the land in it was wasted,
The blood upon your hands,
And the wickedness that made it.

__________________________________________________


Czy uważa się za lepszą od innych? Nie. W żadnym stopniu. Prawda jest taka, że zarówno istoty z Cor, jak i ludzie są dla Erin zupełnie tym samym. Nie mają znaczenia. Cele, ideały którymi kieruje się organizacja? Jeżeli nie były jej własne, to stały się takie z biegiem czasu. Zabija dla Mary. Jak wielu przed nią i wielu z tych, którzy nadejdą po niej. Nie zadaje zbędnych pytań i chyba po prostu uznaje to za coś oczywistego. Do tego ją przecież szkolono. W tym celu powołano ją na świat. Naturalna kolej rzeczy. Przyszłość? Nie istnieje żadna przyszłość. Życie podporządkowane zabijaniu skończy się z chwilą popełnienia błędu. Jeżeli popełni błąd to znaczy, że przegrała. Nie była wystarczająco dobra. Jest perfekcjonistką, na to nie może sobie pozwolić. Zdyscyplinowana i bezwzględnie lojalna, nie kwestionuje raz otrzymanych rozkazów - choć w ich realizacji polega przede wszystkim na własnym rozsądku i realistycznej ocenie sytuacji, zamiast ślepo słuchać się wytycznych. Trzeźwe podejście do własnych możliwości, komunikatywność i predyspozycje do pracy w większej grupie. Jeżeli ma jakieś emocje, marzenia... To zwyczajnie tego nie widać. Nie podczas wykonywania powierzonych jej zadań. Jak na przedstawicielkę swojej rasy jest zaskakująco prawdomówna. Nie wynika to z niechęci do kłamstwa, raczej odrobiny pragmatyzmu. Najlepiej będzie, jeżeli rozmówca sam sobie pewne rzeczy dopowie, tym łatwiej w to później uwierzy. Jeżeli to, co w danej chwili słyszysz jest nieprawdopodobne, to mimo wszystko postaraj się to sprawdzić. Dla własnego dobra. Należy wspomnieć, że Erin zarówno prawdę, jak i kłamstwa wypowiada w identyczny sposób. Nie ma tu tików i innych drobnych sygnałów, które czasami zauważyć można u osób nieszczerych. Tętno i pozostałe reakcje fizjologiczne bez zmian, nie warto fatygować się po wariograf. W relacjach interpersonalnych, w przerwach między jednym a drugim rozkazem wydaje się być niemal ludzka, nie brak jej empatii. Kłóci się to z obiegowym wizerunkiem terrorystów, ale obok IRY jest jeszcze - mniej lub bardziej rozbudowane - zwykłe życie. Spotkana na ulicy zamieni z tobą kilka miłych, uprzejmych słów. Pomoże z zakupami. Zainteresuje się. Wysłucha. Poznana bliżej weźmie pod swoje skrzydła, jeżeli to będzie konieczne. Jest cierpliwa, nie jakoś bardzo wylewna, ale jeżeli kogoś lubi, to zwykle da się to odczuć. Możliwe, że bez mrugnięcia okiem poderżnie komuś gardło i przeprowadzi starannie zaplanowany zamach, ale jest jeszcze młoda. I to po niej widać, jeżeli nawet podejście do życia w znacznym stopniu wykoślawiły okoliczności.

__________________________________________________

Two sides to every story,
Here's a little morning glory,
Breakfast off a mirror dying slow,
Seems a little boring.

__________________________________________________

Potrafi wiele, jest przecież Bluźnierczą Arystokratką - magiczną istotą pochodzącą z szanowanego rodu. Odróżnianie prawdy od kłamstwa przychodzi jej instynktownie, podobnie jak posługiwanie się iluzją. Z tej ułudy korzysta najczęściej pracując dla IRY, gdy pragnie pozostać niezauważona lub odwrócić czyjąś uwagę. Złudzenia to przecież ciekawa sprawa. Nie istnieją, a jednak potrafią przekonać mózg ofiary o swojej realności. To jak z oblaniem kogoś zimną, ale bulgoczącą wodą i powstałym w taki sposób oparzeniem. Jeżeli nagle otoczą cię płomienie, to ból będzie jak najbardziej realny.

Na uwagę zasługuje moc niemająca nic wspólnego z rasą, unikalna dla młodej la Cruauté. Chodzi tu o ponadprzeciętną prędkość, którą utrzymać potrafi przez krótki okres czasu. Z perspektywy obserwatora wygląda to prawie jak teleportacja, dziewczyna pojawia się i znika na obszarze jakiś stu dwudziestu metrów. Jeżeli widzisz ją w jednym miejscu nie znaczy to jeszcze, że w ułamku sekundy nie znajdzie się tuż za twoimi plecami... Choć na dłuższą metę niesie to za sobą różne nieprzyjemne konsekwencje i poważnie odbija się na zdrowiu. Raczej nie będzie się bawić w sztuczki pokroju łapania kul wystrzelonych z pistoletu, gdy w perspektywie ma - w najlepszym wypadku - poważny ból mięśni, lub krwotoki wewnętrzne i częściowy, utrzymujący się przez jakiś czas paraliż.

Dobrze radzi sobie z bronią palną, ze szczególnym uwzględnieniem karabinów snajperskich. Jest ekspertem w dziedzinie materiałów wybuchowych - to jeden z tych aspektów świata ludzi, w którym odnalazła się naturalnie. I niezwykle istotny w tym, czym na ogół się zajmuje. Nóż to kolejne z narzędzi pracy, choć trzeba tu wspomnieć, że na bliski dystans dziewczyna zdecydowanie traci - pozbawiona narzędzi mordu jest zwyczajnie bezbronna, nie może się poszczycić dużą siłą.

Doskonała orientacja w terenie sprawia, że raczej nie zgubi się w plątaninie miejskich uliczek i zakamarków. Gdy trzeba, potrafi się jeszcze przyczaić, określić gdzie będzie w miarę bezpiecznie i zamaskować swoją obecność. Tak, kamuflaż zwykle pomaga przeczekać najgorszą chryję i zgubić ewentualny pościg.

Doskwiera jej przewlekła bezsenność, a co za tym idzie - zdążyła uzależnić się od leków nasennych. W powody zaburzeń snu nie wnika, być może mają podłoże psychiczne. Jeżeli śpi nieprzerwanie, to dopiero na prochach. Które działają silniej, niż na zwykłego człowieka.


__________________________________________________

All the words left unspoken,
All the pages I write,
On my knees, and I'm hoping,
That someone holds me tonight.

__________________________________________________


  • Czy wierzy w sens tego, co robi? Diabli wiedzą. Każdy czasem miewa wątpliwości. Na pewno prędzej wybierze na cel ataku jakiś festyn niż przedszkole lub szkołę, ale nie koniecznie zdaje sobie z tego faktu sprawę. Tak, miewa opory moralne - jak już zabijać, to szybko. Oszczędzić zbędnego bólu.
  • Stara się dokładnie przemyśleć własne działania - zminimalizować możliwość, że coś jednak pójdzie nie tak. Co nie znaczy, że nie szykuje się głównie na czarny scenariusz. Jak już się rozczarować, to pozytywnie.
  • Co lubi? Deszczową pogodę, dobre jedzenie, niektóre gatunki ludzkiej muzyki.
  • Nie generalizuje, nie uogólnia, nie bardzo nadaje się na fanatyka - to nie tak, że nienawidzi ludzi i uważa, że wszystkich powinno się zabić. Po prostu robi swoje.
  • Wyciągnięcie z niej czegoś na temat sposobu, w jaki znalazła się w organizacji graniczy z cudem. Nie ważne, czy znasz ją od lat i w jak dużym stopniu na tobie polega. Po prostu do tego nie wraca.
  • Pod względem metod pracy czasami bliżej jej do Skrytobójcy, niż Zamachowca.
  • Wygląda i zachowuje się jak zwykły człowiek.


Fragmenty między tekstem: Hollywood Undead - Outside
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bastard
Instruktor

avatar

Posty : 96
Data przyłączenia : 11/02/2014

PisanieTemat: Re: Erin la Cruauté   Nie Lis 30, 2014 1:17 pm

Kartę miło się czytało, nie wychwyciłem żadnych poważnych błędów. Jeżeli chodzi o moc szybkiego przemieszczania się to proponuję, aby do 15-20 metrów mogła jej używać bez konsekwencji zdrowotnych - ewentualnie jakieś zmęczenie. Powyżej limitu - odpowiednie osłabienia.
W sumie... Moja postać by cię uwielbiała za tę dyscyplinę, ale za bycie istotą z Cor, od razu by cię zabiła.~
A więc już bez dłuższego przeciągania:

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://dualvicis.forumpolish.com
 
Erin la Cruauté
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Postaciowo :: 
Karty Postaci
-
Skocz do:  
Partnerzy







BlackButlerHunterxHunter PBFStrefa Forumowych RPGSnM: Naruto PBFUpadli